img

Jak się robi nalewki?

Przede wszystkim – z fantazją. Nie ma tu sztywnych reguł, więc zdecydowana większość nalewek powstaje (przynajmniej po raz pierwszy) „na winie” - czyli, z tego, co akurat nawinie nam się pod rękę. Jeżeli eksperyment okazuje się trafiony, zawsze można go powtórzyć, a jeśli nie – cóż, błądzenie jest ponoć rzeczą ludzką.

Najczęstsze składniki
Nalewki możemy robić z dowolnego rodzaju owoców, ale do absolutnych klasyków należą jabłka, gruszki, czereśnie, wiśnie, maliny oraz pigwa. Często spotyka się również nalewki na bazie czernic czy borówek, a także moreli, porzeczek, truskawek i aronii. W każdym jednak przypadku priorytetem jest odpowiednia jakość owoców; powinny być dojrzałe, ale nie przejrzałe, a już z całą pewnością nie nadpsute.
Z czegokolwiek przygotowujemy nalewkę, z pewnością zależy nam na tym, by była jak najsmaczniejsza; w tym celu stosuje się rozmaite przyprawy, które mają podkreślić oryginalny smak owoców, albo nadać mu interesującej głębi. Do najczęstszych przypraw zalicza się sok z cytryny, miód, a także przyprawy korzenne, czyli goździki, imbir, cynamon, anyż oraz gałkę muszkatołową. Na tym jednak opcje si nie kończą, bowiem w charakterze przyprawy może też wystąpić wanilia, kawa, a nawet... papryczka chili.

Jak to się robi?
Pierwszym krokiem jest oczywiście przygotowanie owoców, a więc dokładne obranie ich z liści i gałązek, a następnie umycie i – w przypadku większych owoców – pokrojenie. Jeśli używamy owoców pestkowych, jak np. czereśnie czy wiśnie, przed przygotowaniem nalewki trzeba je wydrylować. Oczywiście, kilka pestek możemy zostawić, ale jeśli zostawimy wszystkie, smak nalewki będzie zdecydowanie gorzki, a poza tym wydzieli się z nich szkodliwy kwas pruski.

Kolejny krok
Owoce przesypujemy do dużego, szklanego naczynia w taki sposób, by zapełnić mniej więcej 3/4 objętości, po czym zalewamy je alkoholem. Ile alkoholu będzie nam potrzebne? Przepisy są rozmaite, ale najczęściej przyjmuje się, że na 1 kilogram owoców przypada 1-1,5 litra alkoholu. Naczynie zostawiamy w ciepłym miejscu, po czym przykrywamy gazą, by do środka nie dostały się się owady.

I kolejny
Po miesiącu maceracji zlewamy ciecz znad owoców, a to, co zostało w naczyniu, zasypujemy cukrem i znów zostawiamy na miesiąc. Następnie łączymy zlany wcześniej alkohol oraz syrop, jaki wytworzył się nad owocami. Tak połączona mikstura powinna dojrzewać przez kolejny miesiąc – tym razem jednak leżakując w chłodzie i bez dostępu światła. Smacznego!

Pamiętaj, że przy wyrobie domowych alkoholi często potrzebny jest węgiel aktywny - warto mieć go zawsze pod ręką.

Zobacz również